Dona

Przygoda z cyklu „ku przestrodze”!

Na pewno słyszeliście o tym, żeby nie dawać zwierzętom kości z kurczaka. My o tym mówimy aż do znudzenia 😉

Sporo właścicieli patrzy wtedy na nas z politowaniem mówiąc, że ich pies/kot przez całe życie dostaje i nigdy nic się nie stało…

Dzisiaj przedstawiamy Dejzi, której właściciele nigdy nie dawali kości z kurczaka ale cwaniara sama się do takiej dorwała na spacerze – ktoś wyrzucił na trawnik na osiedlu.

Dejzi karmiąca matka taką kosteczkę dorwała i zanim udało się ją jej odebrać jak przystało na prawdziwego drapieżnika rasy shih-tzu – połknęła ją. Kość zamiast ładnie przejść przez psa wbiła się w okolicy krtani.

Na szczęście dla suni – szybka reakcja właścicieli i nasza interwencja pozwoliła na uniknięcie bardzo poważnych skutków tej historii.

Dlatego apelujemy w imieniu zdrowia i bezpieczeństwa zwierząt:

PROSIMY O NIE WYRZUCANIE RESZTEK Z OBIADU POD ŚMIETNIKI I TRAWNIKI PRZY BLOKACH ORAZ O NIE PODAWANIE SWOIM ZWIERZĘTOM KOŚCI Z KURCZAKA NAWET DO POLIZANIA LUB OBGRYZIENIA CHRZĄSEK!